geminiga blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2010

.

3 komentarzy

Zabrali mi samochód i przegonili po centrum i okolicach. Na własnej skórze odczułam jesienną pogodę. Bleeeee

Stary mi kupił w dniu wczorajszym słonecznika. Nie że do jedzenia tylko w sensie kwiatka. No i zapomniał dać. Ojjj no przecież każdemu może się zdarzyć. Dostałam dziś z rana. Hmmmm musiałam obciąć zaraz przy łebku bo reszta kaput.

Coś bym zjadła
Moment zobaczę co tam w sobie kryje robotnicza lodówka


2 duże śliwki mnie satysfakcjonują

Ahhh
Wspaniała pancia zapomniała o swoim pupilku, któremu skończyła się karma. Wobec czego zafundowałam sobie stanie w garach i gotowanie ryżu z mięsem. Czarownie. Nie dość że staremu trzeba ugotować to jeszcze psu.

Dobra
Napisałabym coś jeszcze ale mnie do roboty gonią

 

.

3 komentarzy

Praca pracą, ale na blogaska też trzeba znaleźć czas. Jestem więc.
Dziś znowu zapierniczam jak mały robocik. Jadę tu jadę tam.
Ahhhh no i od jutra znowu mi zabierają auto. Rzesz jego mać!
Ale tylko do poniedziałku i z ważnego powodu więc niech będzie, że się zgadzam.
No ale zdążyłam kupić już wszystko co mieli na bazaru, więc mam 5 siat z żarciem, więc nie za bardzo autobusem. Stary ma po mnie przyjechać.

No a jak tam M. padło pytanie
A dziękuję lepiej
Chyba pogodził się z pierwszym szokiem [jeeeej normalnie piszę to jak by to nie wiadomo jaka trauma była] i przyjął, że tak miało być oraz że w dupie z takimi ludźmi.

Pozatymco
Poza tym nie mam czasu!!!!!!!!

.

6 komentarzy

 

M. przeżywa swoją klęskę. Nie dostał się do wymarzonej szkoły. Szkoły to chyba za dużo powiedziane – taki tam unijny projekt. Nie przeszedł eliminacji. Dla nas wszystkich duże zaskoczenie bo naprawdę wierzyliśmy, że kto jak kto ale M. da radę. Nie dał. I przykre to jak widzi się jak marzenia, plany, ambicje idą w pizdu. Niefajnie… Tym bardziej że wydaje mi się, iż niesłusznie. I wydaje mi się jeszcze, że koleś prowadzący ten projekt chce jedynie wyciągnąć kasę z unii… Ba, jestem tego pewna. Szkoda tylko że ot tak w drobny mak rozbija czyjeś marzenia.


No ale co my biedne żuczki możemy
Tak miało być mówię M. i widzę rozczarowanie na jego twarzy

Pozatymco
Poza tym jakiś dziwny zamęt w pracy
Każą mi pracować, wysyłać faxy, podawać kawę, likwidować szkodę, szukać hotelu co chce wyłudzić kasę, wysyłać komunikaty… o so chodzi?

.

4 komentarzy

Najpierw nastawiłam pranie. Potem wyszłam z psem. Następnie usmażyłam naleśniki. Później sprzątnęłam 2 łazienki. Po czym odkurzyłam. W następnej kolejności zmyłam podłogi mopem. Potem padłam.

Ahhhhhhh

Miedzy psem i naleśnikami jeszcze umyłam samochód.

 

Wszystko to bo mama od dziś w domu. A nie chcielibyśmy żeby się przykleiła do podłogi. Oj nie.

 

Dobra zaraz wracam. Tylko paznokcie przypiłuję.

 

—–

Nie zdążyłam. Tylko dwa udało mi się zrobić.

 

Jejjj jak dobrze że dziś piątek. Jutro urodziny Wićki, pojutrze slekcja M.

A dziś? A dziś się chyba napiję

 

.

4 komentarzy

 

Nie mam siły do starego. Przysięgam. Bak z paliwem „cierpliwość” już dawno pusty. Kanister co to był w bagażniku na wszelki wypadek też suchy. Nawet zapalniczka nie ma ani kropli i nie pali.

Dziś odpuszczam szpital. Zastąpią mnie brat i tato. Ja musze pranie, umyć samochód, posprzątać i się wyżyć bo umrę. Wczoraj, przedwczoraj i przedprzedwczoraj byłam w domu po 19 więc nie za wiele mogłam poszaleć z robotą. A w domu burdel aż miło.

Pozatymco

Głodna jestem prze-okrutnie. Nie chce mi się iść do sklepu po coś ciekawego więc od 3 dni żywię się paluszkami, ciastkami i suchym chlebem. A jak już się zbiorę żeby iść do tego sklepu to się okazuje, że jakieś spotkanie i że nie mogę.

No nie no!

Jeszcze się mnie kurwa pyta „co jest nie tak” oraz „weź mi powiedz o co chodzi”

Milion razy powtarzam monolog. Co mi nie pasuje, jak bym chciała, żeby nasz związek wyglądał, czego oczekuje a czego nie chcę więcej widzieć. Bo uważam, że powinno się rozmawiać. Właściwie w naszym przypadku to mówić, bo M. zazwyczaj w tym czasie siedzi/leży i gapi się w sufit/ścianę względnie drzemie i się nie odzywa. Wezwany do odpowiedzi bluzgami odpowiada: no masz rację/nie jest tak. O-S-Z-A-L-E-J-Ę

Wdech wydech

Idę po coś do jedzenia bo mnie kurwica strzeli.

Chociaż żarciem sobie trochę humor poprawię

 

 

.

3 komentarzy

Kamień z serca. Mama już po operacji, którą miała wczoraj. Twarda jest! Odwiedzając ją w szpitalu starałam się wmawiać jej, że to nic takiego, że to pryszcz, choć sama w to nie wierzyłam. Jednak to kręgosłup. No ale najważniejsze, że jest OK. Teraz dochodzi do siebie. Oczywiście to nie znaczy że to koniec problemów z kręgosłupem, ale największe zagrożenie że nie będzie chodzić zostało usunięte.

Boże jak ja nie lubię szpitali. Wszędzie widać to cierpienie i lęk. Gdzie tak lęk. Strach! No i nadzieję. Ją też widać, ale ona taka malutka a ten strach taki wielki. I łzy. Zarówno szczęścia jak i cierpienia. Nie lubię.

 

.

4 komentarzy

Gdzie ten wysyp grzybów ja się pytam? Nie przeczę koszyk zebrałam. Ale koszyk to się zbiera w normalnym roku a nie w wysypie. A łaziliśmy jakieś 9 godzin wiec heeeeloooooł…

Ahhhh no i się z Robem zgubiliśmy w lesie. No bo mi się popierdzieliło, że nie przekraczaliśmy drogi a jednak. Się nas potem pytali w domu wymownie „na jak długo się zgubiliście”?

Pozatymco

Na imprezie byłam u koleżanek Karoli. Powiem tak: jestem za stara. Albo za mało pijana. Albo jedno i drugie. Wyszłam zszokowana i zniesmaczona. Oj tak. I że nie było nas w TV w programie o rozbrykanej młodzieży [hhhahhahahha] to aż dziwne.

A w ogóle to nie mam czasu na nic. Kompletnie.

PS. Zrobiłam ogórki kiszone. 10 kg dla starego i 30 dla rodziców.
HELP

 

.

4 komentarzy

Salt wczorej oglądalim.
Dżejms Bond agent zero zero siedem w spódnicy. Najbardziej mi się podobało jak majtkami zaryła kamerę.
Hehhehhh
Ona tam lata ta Andzia normalnie. Skacze po samochodach i w szybie windy. I rozwala 40 agentów mężczyzn. Nie żebym sądziła, że kobiety to słaba płeć, absolutnie. Aleeeee helooołłł
A pomysł na film fajny. Zagmatwany. No i Olbrychski. Co prawda gra Rosjanina, ale co tam i tak fajnie.

Pozatymco
Poza tym na palcu pod obrączką mam jakieś uczulenie. To chyba znak nie? Żem uczulona na małżeństwo? Nie ma wyjścia musze się rozwieść.
Tę właśnie myśl zapodałam przed chwilą siostrze na gg na co ta smarkula mi odpisała: „głupia! Umyj się pod nią a nie”.

Tiaaaaaaa

.

1 komentarz

No to jestem załatwiona. Kupiłam kilogram orzechów laskowych. Chrupiących i słodkich. Takich jak kiedyś u babci. I pamiętam jak je rwaliśmy z bratem z drzewa prosto i rozbijaliśmy młotkiem o beton w specjalnie wyłupanych dołkach. I dziadek krzyczał, ze na pewno mu ten młotek zgubimy.

I na grzyby pojadę z tatą w sobotę. Jak 20 lat temu…

 

.

4 komentarzy

Aaaaa wrzuciłam Wam jeszcze parę fot. A co mi tam!Komu strzyka :) ? Ale rzeczywistość nie była tak kolorowa. Oj nie.

Musiałam mocno zacisnąć zęby żeby nie jebnąć drzwiami. M. sypał fochami jak z rękawa. No ale było minęło. Udało się nawet zapisać na twardym dysku w mojej bani kilka fajnych momentów…

Pogoda trochę do dupy. Trochę bardzo.

I czy ja wspominałam że przez 2 tygodnie przytyłam 3 kilo?
Jak tak dalej pójdzie to ja dziękuję. Oj wiem wiem zaraz mnie tu zaczną strofować, żem chuda. Może i tak, ale ja ledwo ledwo w moje spodnie wchodzę a jakby nie bardzo uśmiecha mi się wymiana wszystkich portek. Znaczy w sumie to się uśmiecha, ale jakby nie ma za co…

Pozatymco
Poza tym to jest 11:20 a ja mam wrażenia jak by była 16:20
Chcę do doooomu

 


  • RSS