geminiga blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2011

.

2 komentarzy

Ja przepraszam, ale nie miałam dziś czasu się w dupę podrapać. No ale jak wiadomo - lubię tak. Pół dnia jeździłam i załatwiałam sprawy na mieście, drugie pół papiery w biurze. Fajnie fajnie. Nie fajnie tylko, że nawet nie odpaliłam netu! No ale teraz nadrabiam.

W tle roxy zasuwa
Stary wybył
Mi brakuje tylko wina…
No ostatecznie herbaty

Dobra namówiliście mnie
Idę po tę herbę
Momentos

Mam

No co tam poza tym?

No byłam wczoraj u swojego osobistego fryziera stylisty Karoli
Nie miała litoście. Wiedziałam, że tak będzie jak się dorwie to nowych nożyczek. Wiedziałam.
Ledwo za ucho.
Blond na poziomie 10
Jest nieźle [acz NIKT nie zauważył zmiany, nie wiem co o tym sądzić]

Najważniejsze że mamy PIĄTEK!!!

.

2 komentarzy

Kupiłam termofor… Czy to oznacza koniec? Koniec młodości?
Boszzzz jestem stara i kupiłam termofor.
Nie ma dla mnie ratunku.

Stary dla odmiany strzela fochy, bo on pracuje, bo go bolą plecy, bo go bolą ręce, bo on zmęczony.
O jessssu zapomniałam zrobić zakupu na obiad dla M. dzięki Bogu mi się przypomniało.
Lecę po mięcho momencik

Dobra mam
Dwa cycki i szpinak

Pozatymco
Właśnie dzwoniła do mnie Karola. Ma farbę i nowe nożyczki…
Nie wiem czy to dobry pomysł iść do niej w takim momencie, bo jak się dziewczyna rozhuśta… Ojjjj dobra najwyżej odrosną

.

4 komentarzy

Nie byłam w robocie w piątek, także miałam coś w rodzaju długiego weekendu. M. był uprzejmy wyjechać więc oddałam się typowo kobiecym zajęciom: plotkowaniu, gotowaniu, sprzątaniu. Pojechałam do Agi, która nieopatrznie poczęstowała mnie ruskimi. I już następnego dnia lepiłam z Matyldą ciasto z farszem kartoflano-serowym. 228 sztuk.

Pozatymco
Łeb mnie naparza jak nie wiem co. Ciśnienie czy jak? Wyspana przecież jestem. W ogóle to starość. O 8 tadam pobudka i ani minuty dłużej. W weekend dodam ta sytuacja miała miejsce.

I jeszcze pan z serwisu ekspresów co to mnie przy hmmm nazwijmy że niby-przełożonym rugał, że ekspres nie odkamieniony.

Pan z serwisu: nie ma komu odkamienić ekspresu? [z sarkazmem w tle]

Ja: jest [w domyśle JA JESTEM OD TEGO… a tłumaczyłam pacanowi że odkamieniałam, ale jako rasowa blondynka nie wiedziałam że mam oprócz wciśnięcie guzika „odkamienianie” dolać też trzeba jakiegoś tam środka i odkamienianie można se było wsadzić wiadomo gdzie]
Pan z serwisu: to czemu nie był odkamieniony?
Ja: bo mi się kurwa nie chciało [to w myślach]
Ja: żeby miał pan zajęcie [to poszło na żywo]

Kol mi Wujek Staszek Miszcz Ciętej Riposty

  

.

4 komentarzy

W ramach samodoskonalenia się [okazuje się, że podobnie jak bruschetta] wstałam po pierwszym dźwięku budzika. Znaczy „wstałam” bo żeśmy się jeszcze z Klarensem tarmosili. Tylko ten kto ma kota wie co to za katorga wstać z łóżka jak taki sierść śpi i mruczy. I wystawia pyszczek do głaskania.
I jeszcze kiepsko się wychodzi z domu na mróz jak żegna nas z posłania tęskne spojrzenie psiaka co to zaraz się przewróci na drugi bok w ciepłym kocyku…

Pozatymco
Poza tym wyglądam nie za dobrze
Na ustach mam parcha. Czyli że opryszczka.
Odrost na pół głowy [Karola wracaj z tych nart!]
Na każdym policzku po 3 pryszcze lub strupy po rozdrapywaniu ich [no nie mogę się oprzeć rozdrapywaniu, nie mogę]
Paznokcie – wiadomo
Skóra na twarzy sucha i łuszcząca się
Zwalam to na zimę. Ciekawe co powiem jak przyjdzie wiosna a ja będę nadal w takim stanie.

Koniecznie musze kupić legginsy.
Może na alllllllegro?

 

.

4 komentarzy

 Troszkę nie ogarniam.
Troszkę roboty mam.
Troszkę padam na pysk.

Ale że nieco zboczona jestem, to w zasadzie wyżej wymienione trzy czynniki sprawiają że jest mi OK.

Nie OK jest natomiast jak mąż jedzie do rodziny w związku z pogrzebem i wraca z pretensjami, że WSZYSCY już mają dzieci a on jeden nie. Oczywiście tak pół żartem pół serio, ale wiadomo. Swoją drogą wysyp jak nie wiem co.
Hehhehhe
Żona karierę robi
Biedactwo z tego mojego mężulka.

Faceci…
A jeszcze w zeszły weekend o Bożym świecie zapomniał, bo KOLEDZY

Dzieci nie mogą mieć dzieci.
Znaczy mogą, ale nie powinny…

Pozatymco
Niczym nieuzasadniony optymizm mnie dopadł. Nie wiem co teraz. Bo jak znając życie zaraz pierdolnie na mnie nieszczęście z każdej strony, to się nie pozbieram.

 
 

.

4 komentarzy

  Zima zima zima
Zimno jak w zimę

Ze starym wczoraj trzasnęliśmy 7 odcinków zakazanego imperium. Każdy po około 60 minut trwa…
Nie komentujmy

W sobotę coś tam jeszcze się działo. Posprzątałam, byłam w sklepie, zrobiłam karkówkę w sosie i sałatkę. Daliśmy zatem radę tylko 2 odcinki serialu obejrzeć. Za to w niedzielę zupełnie odwrotnie. Jedyne co zrobiłam to ugotowałam kaszę, marchewkę [z mrożonki więc wiadomo ileeee z tym rooobooootyyy] i obcięłam staremu łeb. Maszynką. A no jeszcze wyszłam na 4 spacery z psem. Każdy po ok. 7,5 minuty. I tyle z aktywności. Resztę czasu oglądałam i jadłam.

Ale trochę za to odpoczęłam

 
 

.

2 komentarzy

 Ekspres w naprawie. Miałam napisać ekspres w serwisie, ale jakoś tak dziwnie brzmi. Nie wiadomo o co chodzi.Bez kawy nie jest fajnie. Bo rozpuszczalnej to nie liczę. Znaczy w domu nie przeszkadza mi absolutnie, i piję rozpustną ale w pracy mnie rozbestwili. Każda inna BE!

Piątek dziś, także raduję się przeogromnie!
Plan mam taki, żeby robić NIC i z lenistwa się aż zmęczyć. Acz jak znam siebie i życie plany zostaną zweryfikowane. Pewno nie wytrzymam i pojadę ze sprzątaniem. Do gara też cos raczej zapodam. I do Agaty pojechać muszę.
No, także w zasadzie to plan został już zweryfikowany i raczej się nie wynudzę.

Mam też „Dom duchów”, który o dziwo nie jest horrorem.
Równorzędnie jadę Klarę i Mikołajka. Zależnie od nastroju
Jak mi źle dobijam się Klarą, jak wesoło to jeszcze dorzucam Mikołajka.

Miłego weeeekendu

 

.

7 komentarzy

Jaką se zrobiłam michę sałatki to nono. Sałata mix różnych sałat, ogórek, pomidorek koktajlowy, rzodkiewka oraz odrobina żółtego sera. Cebuli brakuje, ale w pracy ja robiłam, więc raczej nie będę przeginać. Zakupiłam nawet olej i przyprawy w torebeczce. Będę przegryzać między wierszami.

Ups…
Już rzodkiewka upierdoliła mi biurko
Ehhh

Bardzo pyszna. Bardzo
Tylko czy ja się tym najem? Na jak długo? Obstawiam 13 minut i mój organizm zażąda pieczywa i mięcha
I oczywiście zapłaciłam jak za zboże. 

******

Włąśnie dzwonił do mnie szef z zapytaniem, które pada średnio raz na tydzień: jak zamienić y z z [odpowidam standardowo: prawy szift i kontrol]
Za 3 minuty telefon: y i z działają prawidłowo ale teraz zjada mi tekst jak piszę [odpowiadam standardowo: insert proszę wcisnąć]

I dziwni mnie to, że tak jak dla mnie jest czarną magią giełda tak dla niego klawiatura 
hehhh
 
 

.

3 komentarzy

Wyszłam trochę wcześniej z roboty więc pojechałam do markietu na zakupy. Naładowałam cały wózek, aż czubato. Oczywiście nie wzięłam ani jednej siatki a wiadomo, że teraz raptem wszyscy eko więc zapłaciłam jak za zboże za te reklamówki.

Natachałam się oczywiście tych zgrzewek, opakowań, pudełek, baniaków. Matkokochana!

Pozatymco

Nooo jestem z siebie bardzo bardzo dumna. Pierwszy raz wczoraj bowiem dawałam radę na stepie. I to nie w sensie kondycyjnym, bo to to już dawno, ale w sensie pamięciowo-koordynacyjno-ruchowym. Prościej mówiąc: nie popierdoliło mi się ani razu. Noooo dooooobra RAZ. Raz nie mogłam załapać jednej zmiany i zajęło mi to ze 6 powtórzeń i dopiero zrobiłam dobrze. Ale potem poszło i ahhhh aż miło popatrzeć w lustrze jak razem z całą grupą śmigam [nie licząc tych nowych z tyłu] a nie że ja sobie a one sobie.

Dobra

Kanapka z serem i keczukiem raz 

 

.

1 komentarz

No teraz mogę powiedzieć, że zima była. Odczułam ją boleśnie. Przedwczoraj bowiem tradycji stało się zadość i wywinęłam tak zwanego orła. Było jak na kreskówkach. Lewa noga poszło skośnie ku przodowi i w prawo zabierając ze sobą do góry prawą. Na pół sekundy zawisłam tak w powietrzu poczym pierdut na glebę: lewe kolano, lewy półdupek, lewy łokieć. Pejo zakrył tylko pysk łapą [nioh nioh nioh]

Kotecek natomiast dla odmiany od kilu dni ma mega furię. Drze japę pod drzwiami balkonowymi, żeby go wypuścić a potem żeby wpuścić. Np. o 1 lub 4 [a.m.]. Albo wskakuje na mój nocny stolik i zwala książki. Jak już zwali to je drapie i gryzie i tylko czeka, aż będę chciała go przegonić. Wtedy usieka hałasując niemiłosiernie wertikalami. I za chwile wraca by znowu szur szur książkami. No o drapaniu w kuwecie nie wspominam bo to jakby standard.

Pozatymco

Stary mój zapisał się na tajski boks. Wrócił ledwo ciepły, ale jakże zadowolony. Ja nie wiem. Sponiewierają go tam, każą pompki robić, każę kopać i być kopanym a on szczęśliwy jak dziecko.

Dobra. Zbieram się powoli, bo zaraz szefa trzeba odwieźć. Za szofera dziś robię.

 
 


  • RSS