Stary do mnie napisał, że „pomyliłem się w obliczeniach i nie mam paszy na jutro”… to odnośnie mojego wczorajszego zapytania czy już uporał się z 11 schabowymi, 3 pojemnikami chińszczyzny oraz 2 paczkami marchewki z groszkiem. I nadmienię, że nie są to jedyne rzeczy która jadł w tych dniach mój mąż… Boszzz jakie to żarte. Łatwiej go ubrać niż wykarmić.

Zarządziłam im dietę. Bo koteckowi też się przyda. Wygląda jakby połknął piłkę tenisową – taki ma bźiusiek. M. co prawda nie ma bźiuśka ale w ramach solidarności i oszczędności mu nie zaszkodzi.

Aha!
Czy uduszenie kota za to że wpierdolił kabel od mp3 jest karane? Ewentualnie czy to że jest szkodnikiem stanowi okoliczności łagodzące? Bo nie wiem czy się opłaca ukatrupić rudzielca