geminiga blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2011

.

6 komentarzy

Piszę z rana, bo jak znam życie później może być ciężko ze znalezieniem chwili wolnego czasu.
King’s speech zaliczony. Hmmm chyba jednak łabędź lepsiejszy. Acz nie przeczę, ze podobał mnie się bardzo bardzo.

Wypłatę wczoraj dostałam. Za marzec. Nie, nie za luty. Za marzec. No niby fajnie, bo najpierw zapłata potem praca, ale ja zaraz rozpierniczę tę kasę i na następną mam czekać 60 dni?
Heh to tak jak ten koleś wynajmujący mieszkanie nad morzem. Dzwonię do niego i pytam za ile wynajmie to miszkanie na 5 dnia a on na to: eeeeee ale wie pani to dopiero za kilka miesięcy ten wynajem i eeeee wie pani ja zaraz wydam te pieniądze i potem ja się czuję jak bym wynajmował za darmo…
Hehehhe szalony
Uprzedzając: nie niestety nie ja wyjeżdżam nad morze tylko prezes. Tak szukam mu kwatery.

Noitak
Ahhh przecie dziś tłusty czwartek. Ja już mam 2 pączki, 3 małe pączuszki i 3 faworki na koncie. A jest dopiero 10:24. Myślę że spokojnie dobiję do 6. Oprócz słodkości mam jeszcze jabłko. I to jabłko będzie jedynym posiłkiem, który mam zamiar zjeść na nie-słodko.

Pozatymco
Poza tym muszę szybciutko rozliczyć pita. Na pierwszy rzut oka wychodzi mi do zwrotu. Kochane pieniążki. Co prawda kwota zawrotna, ale zawsze. Na waciki będzie.

I ja tam czuję wiosnę. Wiem że się czai. Nieśmiało wygląda zza winkla, czy ta zima już pakuje manatki, ale jest bardzo blisko.
Przede wszystkim jest widno. Widno jak wstaję i widno jak wracam. Czy można chcieć do szczęścia więcej? Temperaturę plusową.
No. Zimo… [wiadomo] Wiosno… przybywaj

 

.

6 komentarzy

Zrobiłam se zdjęcie po farbowaniu i strzyżeniu. I teraz już nie mam pretensji, że nikt nie zauważył, bo faktycznie zmiana nie jest specjalnie drastyczna. Trochę krócej i trochę jaśniej. Wiadomo, że w moich oczach gdy patrzę w lustro jestem niemal inną osobą, ale porównując zdjęcia… 

Tak czy inaczej WYBACZAM

Weekend nawet nawet. Był u nas kolega z koleżanką nimfomanką, była Aga i Łuki. Był zajebisty tort. Relaks pełną gębą bo wiadomo: gotowanie, sprzątanie, pranie i prasowanie. Do tego podłogi i kible i umarłam w ekstazie.

Oglądali my ze starym też tego czarnego łabędzia z Natalie. Natalie zajebista. Film też. Sceny z drapaniem, paznokciami i pilnikiem trochę mniej. Na dziś [to dziś trwa zdaje się od piątku] jest przewidziana King’s speech.

Co to ja jeszcze chciałam
Aha! Zamówiłam se naukę angielskiego na mp3. Ambitny plan, ambitny. Znaczy powiem tak: jeśli pójdzie to na odtwarzaczu w samochodzie to ma szansę. Jeśli nie to raczej wyląduje w pudle z książkami.

Jeść….

 
 


  • RSS