Tak sobie myślę, że ta Alutka to będzie fajna dziewczynka.
Pomyślała o wszystkich.
Albo o większości.
O mamie – żeby jej za bardzo nie zmęczyć i szybko przyjść na świat
O braciszku – żeby urodzić się w dzień i w okolicach weekendu, aby Olek miał więcej ludków do opieki
O cioci przyszywanej żeby łatwiej jej było zapamiętać datę urodzin [na równe 2 miesiące wcześniej 29 marzec  - 29 maj]

No i jest…
Taka malutka, słodziutka i wysuszona.
Się opala pod lampą

Pytam się Aguli czy mi by ze 2 nie urodziła jak jej tak dobrze idzie, ale w odpowiedzi słysze stanowcze NIE
Ale jak by co to jestem pierwsza w kolejce, bo słyszałam o innych chętnych na tę opcję.

Pozatymco
Poza tym we piątek spakowałam się w 2 kartoniki.
A od poniedziałku nowy obóz pracy.

Się bojęęęęę